PASJONUJĄCY PROCES

By | Grudzień 12, 2014

W tym pasjonującym procesie wzmacniajmy to, co pożądane i starajmy się wygasić to, co niedobre. Nie jest to takie trudne, jeżeli stawiane dziecku granice są dla nie­go jasne i konsekwentnie przestrzegane. Z tym, że obszar swobody powinien uwzględniać apetyt na życie każdego dwulatka. Niedawno swoje dwuletnie urodziny obchodził Wojtuś i wraz z ży­czeniami zaproponowałam mu, że jeżeli chce być Dwulatkiem Wspa­niałym, to niech: pokaże na paluszkach, ile to jest „2”; podskoczy dwa razy; wskaże, co na jego ciałku jest w liczbie „2”; a także niech po­liczy swoje siostrzyczki. A Wojtuś okazał się typowym dwulatkiem, to znaczy upierał się, że ma trzy lata i pokazał trzy paluszki! Zgo­dził się, że ma dwoje oczu i także dwie siostrzyczki. Jednak wszyst­kich możliwości „na 2” nie wykorzystał — a to dlatego, że dwulatki mają swoje zdanie, co należy czynić, a co niekoniecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *