DOBRE DZIECI

By | Grudzień 12, 2014

Pomyślałam: jakie to dobre dziecko. A sytuacja była na­stępująca: w październikowy wtorek razem z przybyłym z zagra­nicy moim synem wsiadłam do tramwaju nr 13 jadącym z Juniko- wa. Nie pomyślałam o bilecie dla syna i kiedy mnie o bilet zapytał, odpowiedziałam, że skoro nie mam, to wysiądziemy na kolejnym przystanku i kupimy w kiosku. Usłyszał to stojący przed nami chło­piec, wyciągnął z kieszeni plik bilecików i jeden z nich podał synowi. Ten chciał zwrócić pieniądze, jednak chłopiec stanowczo odmówił ich przyjęcia. „Ale dlaczego?” — zapytałam. Odpowiedź brzmiała: „Bo ja lubię pomagać”. Byliśmy wzruszeni, a ja nie omieszkałam po­wiedzieć do syna: „Takie są polskie dzieci”. Chłopca wysiadającego przy ulicy Matejki poprosiłam, żeby pozdrowił swoich rodziców. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *